#2016-07-14 20:59:44 

Karolinka

Użytkownik

Posty: 131

Skąd: Szymany

Wiek: 26

Studiuję biotechnologię i obecenie zbliża się wielkimi krokami pisanie pracy magisterskiej. Okazuje się, że z mojej dziedziny (biotechnologia zwierząt) większość tekstów, analiz badań i komentarzy jest w języku angielskim. Niestety sama nigdy nie przykładałam się do jezyków obcych i niewiele rozumiem, zwłaszcza że tematyka taka trochę wymagająca. Jakieś rady co z tym zrobić, żeby się nie narobić a jednocześnie nie walnąć jakiejś gafy?
#2016-07-14 22:51:01 

BodzioMiodzio

Użytkownik

Posty: 142

Skąd: Zabrze

Wiek: 26

Normalnie, ja jak pisałem to tłumaczyłem co trzecie czwarte słowo żeby tylko wyłowić główny sens. Nie wnikaj i tak tego nikt nie czyta.
#2016-07-15 00:06:29 

Hokus-Pokus

Użytkownik

Posty: 96

Skąd: Szczecin

Wiek: 33

Ja bym tam tak nie powiedział. Jak ma wnikliwego promotora, to tylko sobie przypału dziewczyna narobi.. Może masz kogoś kto mógłby ci pomóc?
#2016-07-15 01:54:29 

Karolinka

Użytkownik

Posty: 131

Skąd: Szymany

Wiek: 26

No wiesz, takich co znają „inglisz” jest wielu, ale jak pisałam, tematyka taka specjalistyczna.. A promotor to taki cięty, nawet nie chę nic mówić.
#2016-07-15 03:16:35 

stalawuczuciach

Użytkownik

Posty: 86

Skąd: Grodzisk Mazowiecki

Wiek: 24

Moim zdaniem najlepiej jeśli w takiej sytuacji znajdziesz tłumacza języka angielskiego zajmującego się tematyką medycyny, albo biotechnologii. Nie zapłacisz dużo, a przynajmniej będziesz miała pewność, że to co piszesz ma podłoże naukowe.
#2016-07-15 04:46:44 

Karolinka

Użytkownik

Posty: 131

Skąd: Szymany

Wiek: 26

To są tłumacze z tak wąskich dziedzin? Myślałam, że tłumacz przekłada jakieś dokumenty urzędowe, umowy itp., ale źródła i literaturę?
#2016-07-15 07:35:53 

stalawuczuciach

Użytkownik

Posty: 86

Skąd: Grodzisk Mazowiecki

Wiek: 24

Nie ma się czym dziwić, to coś normalnego. Mi tłumacz niedawno robił tłumaczenie pisemne na język angielski mojej historii choroby, bo dotychczas leczyłam się w poznaniu, ale znalazłam dobrego specjalistę za granicą i tam były potrzebne moje wyniki badań, rozpoznanie choroby, przebieg itp.
#2016-07-15 10:21:46 

Karolinka

Użytkownik

Posty: 131

Skąd: Szymany

Wiek: 26

A mogę dyskretnie podpytać kto ci robił to tłumaczenie? Studiuję w Poznaniu, więc akurat byłoby mi po drodze :)
#2016-07-15 11:37:42 

stalawuczuciach

Użytkownik

Posty: 86

Skąd: Grodzisk Mazowiecki

Wiek: 24

Ja akurat tłumaczenie historii choroby zleciłam tej firmie: tlumaczenia-gk.pl/medyczne, przesłałam ci już link bezpośrednio do zakresu tłumaczeń z medycyny, może coś ci podpasuje tematycznie. Na stronie ogólnie widziałam że wykonują też tłumaczenia źródeł czy przepisów, więc sprawa jest pewnie do dogadania.
#2016-07-15 12:54:57 

Karolinka

Użytkownik

Posty: 131

Skąd: Szymany

Wiek: 26

A dziękuję ci serdecznie za polecenie, już się wstępnie umówiłam ;)
DODAJ ODPOWIEDŹ
Copyright 2015